Zarabianie na pozycjonerach

seoAby wybić się na rynku SEO/SEM, potrzebujesz tzw. ‘dużego zaplecza’, czyli bogatego zbioru mniej, lub bardziej wartościowych stron, na których możesz umieszczać linki swoich klientów, pozycjonując ich strony np. w Google.

Pozycjonowanie stron zostawmy pozycjonerom – tutaj nie będzie o tym :)

Pozycjonowanie na dużą skale, to ciężka, niezwykle czasochłonna i bardzo dochodowa działalność. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, abyś się nią zajął i zaczął zarabiać. Ja jednak chciałbym przedstawić Ci sposób zarabiania nie na pozycjonowaniu, a na pozycjonerach.

Najprostszą metodą zarabiania na ludziach, którzy zawodowo zajmują się manipulacją przy wynikach wyszukiwania, jest sprzedawanie im linków sponsorowanych. Zadanie to jest proste, jeśli posiadasz swój mały zbiorek stron internetowych i masz trochę znajomości – zakładam jednak, że jesteś poczatkującym i zarówno znajomości w świecie SEO, jak i Twoje strony internetowe nie budzą wszechogarniającego podziwu ;)

Na ratunek dla takich osób jak Ty, przychodzą systemy wymiany linków. Do najpopularniejszego z nich należy linkme.pl.

System Linkme, umożliwia Ci promowanie własnych stron internetowych w niezwykle prosty sposób. Na łamach swojego serwisu (np. w stopce) umieszczasz dostarczony przez ten serwis skrypt PHP. Efektem działania skryptu jest wklejenia na Twojej stronie wybranej przez Ciebie ilości linków sponsorowanych (przeważnie około 3-5 sztuk). Za publikację tych linków otrzymujesz punkty, które możesz przeznaczyć na promocję swoich stron. Ilość zdobytych punktów w systemie zależy od ilości podstron jaką posiada twoja strona, oraz od jej wskaźnika PR – im większe obie wartości, tym wyższa ocena.

Gdzie tu widać zarobek? Uzbieranych w systemie punktów nie musisz wydawać na promocję własnych stron internetowych – możesz je sprzedać. Nie musisz się martwić o to, gdzie szukać potencjalnych klientów – od tego masz dział „bazar” dostępny na forum programu linkme.

Jedyny problem z jakim z pewnością się spotkasz, będzie to, skąd brać ciągle nowe strony do systemu, aby zarobki nie ustawały. Rozwiązanie jest dość proste. Możesz zainwestować na Allegro w skrypty służące do generowania treści i tworzyć za ich pomocą nowe mini-stronki z unikalnym contentem. Możesz także założyć tysięczny katalog linków dostępny dla Googla – sposobów jest dość dużo – zasada jest jedna: aby zarabiać w ten sposób, musisz mieć dużo własnego, dobrego i unikalnego contentu.

Bardzo dobrym contentem dla systemu wymiany linków są fora internetowe i wszelkiego rodzaju serwisy web 2.0. Na tego rodzaju stronach, użytkownicy stale dodają nowe informację, przez co serwis rozrasta się, a ty zarabiasz punkty, które później sprzedajesz – to się opłąca ;)

Sam testowałem ten sposób zarabiania na sobie – wg. mnie nie nadaje się on na źródło pasywnego dochodu, czy też na biznes długoterminowy, ponieważ za dużo jest przy tym pracy, a same zyski nie są zbyt wielkie (w moim przypadku było to około 80zł/msc) – jednak jako krótkotrwały sposób na dorobienie sobie,  warto zainteresować się tą metodą.

Dla zainteresowanych przypominam linka do linkme:

www.linkme.pl

A Ty? próbowałeś kiedyś zarabiać na sprzedawaniu punktów w systemach wymiany linków?

http://linkme.pl?ref=13465

Wpisy, które mogą Cię zainteresować

2 komentarzy do “Zarabianie na pozycjonerach”

  1. blid pisze:

    W poruszanej przez twoj blog tematyce stawiam pierwsze kroki, ale tresci nie mozna nic zarzucic, jest ciekawie i perspektywicznie.

    Wracajac do tematyki notki. Gdzies wyczytalem, ze google zmienilo nieco strategie i strony wypozycjonowane na systemach typu linkme spadly na dalsze strony wyszukiwania. Ile jest w tym prawdy ?
    Jesli rzeczywiscie tak jest, to zyski z linkme beda coraz mniejsze.

    • unknow pisze:

      @blid:
      Google ciągle zmienia swoje algorytmy i niestety większość sztuczek związanych z SEO, wcześniej czy później przestanie działać. Google poradziło sobie już z Qlwebami (najsłynniejszymi katalogami w Polsce), więc i z systemami wymiany linków sobie jakoś poradzi. Jednak Linkme już powoli dostosowuje się do zmian w algorytmach Google. O ile ‘Wielkie G.’ wychwytuje ciągi linków zewnętrznych i niekiedy ignoruje je, to jednak ma problem z wychwyceniem linków rozsianych po całej stronie (kilka w nagłówku, kilka w treści, trochę w stopce). Linkme umożliwiło jakiś czas temu rozdzielanie jednostek linków na oddzielne moduły. Google chwilowo nie ma pomysłu na to, jak odróżnić jednego, zewnętrznego linka generycznego od tego wygenerowanego przez system wymiany linków. Myślę więc, że ten wyścig System Wymiany Linków (SWL) vs. Google będzie trwał bez końca, więc nie ma sensu się martwić – klienci na kupno punktów w SWL zawsze się znajdą (nie tylko w Linkme).

Skomentuj wpis